piłowanie golfa

A jednak- drugi bieg istnieje

In Style by blondynka2 Comments

Wszyscy ich znacie, bo oni są wszędzie. Mistrzowie pierwszego biegu. 

Idziesz z dzieckiem przez parking przed marketem. Nagle z prawej strony niemalże ociera się o ciebie lusterko jakiegoś auta, które 25 lat temu rzuciło na kolana wszystkich naszych zachodnich sąsiadów. Słyszysz piłowany na jedynce silnik i pisk hamulców. Ohh, jaka niespodzianka- nasz rajdowiec musiał zahamować przed zakrętem, bądź wycofującym samochodem. Ale niezrażony niczym- po chwili znów puszcza sprzęgło z delikatnością huraganu Katrina.

Oni są wszędzie. Zazwyczaj w samochodzie pokrytym delikatnym rdzawym gradientem (gradient jest modny- jeśli w to wątpisz, to spójrz na nowe logo PZU). Bohaterowie stu metrów. Piłujący silnik na parkingu. Pomiędzy progami zwalniającymi na osiedlach. W korku.

Zastanów się kiedy ostatnio bałeś się o swoje dziecko, bo jakiś idiota grzeje po osiedlowych uliczkach 90 km/h ignorując progi zwalniające, albo gwałtownie hamując tuż przed nimi. Ile razy odwracałeś się a parkingu słysząc tuż za swoimi plecami ryk silnika. Jak często zerkasz w lusterko wsteczne, bo nie wiesz, czy kierowca za tobą zdąży wyhamować kończąc swój drag race, czy zrobi sobie garaż z twojego bagażnika.

Nie interesuje mnie, że taka jazda wiąże się ze zwiększonym spalaniem- to problem tylko i wyłącznie kierowcy. Mam gdzieś stan silnika czy klocków hamulcowych. Jeśli chcesz zajechać swój samochód- twoja sprawa. Ale przestań irytować normalnych ludzi! Zaprawdę, powiadam ci- nikogo to nie podnieca.

Jeśli więc jesteś jednym z tych domorosłych rajdowców- walnij się w łeb. A jeżeli chcesz piłować swojego Golfa II- jedź na tor. A najlepiej- odłóż prawo jazdy na półkę i wybierz się do wesołego miasteczka. Tam znajdziesz samochody, które powinieneś używać. Takie elektryczne.
blondynkaA jednak- drugi bieg istnieje
  • ciekawy

    Jedź na tor? Ile mamy torów w Polsce? Proszę nie robić sobie żartów :)

  • blondynka

    Oczywiście, brak torów to powód dla którego można usprawiedliwić jeżdżenie jak debil po drogach publicznych.