Dwa Mustangi w Bożejewiczkach

In Travel by blondynkaLeave a Comment

Uwielbiam prowincjonalne zloty samochodów. Mają absolutnie niepowtarzalny klimat. Mała miejscowość, lokalna kapela i rozwodnione piwo. Wspaniałej motoryzacji w tym mało, ale mnóstwo pasji, przyjaźni i najprostszej rozrywki. Tak było w ten weekend w Bożejewiczkach koło Żnina- małej miejscowości w kujawsko-pomorskim. Smaczku Zlotowi Samochodów Amerykańskich dodawała fantastyczna atmosfera miasteczka westernowego. Dzień był wypełniony stukotem końskich kopyt- nie tylko mechanicznych.

 

Wybieranie się na tego typu zlot i nastawianie się na niesamowite samochody jest jak nadzieja na posiłek życia w McDonaldzie. Niby jest możliwe, ale.. no raczej nie tym razem. Teraz było w zasadzie tak samo jak zawsze. Ze trzy Mustangi. Jedno Camaro ze swoich najgorszych czasów. Koszmarnie stuningowana Corvette. Kilka Cadillaców. Pojedyncze repliki. No i Charger. Zawsze jest jakiś Charger.

charger

Szczerze mówiąc trochę bawią mnie ludzie, którzy przyjeżdżają na tego typu imprezy i podniecają się samochodami. To nie są żadne kolekcjonerskie egzemplarze. Większość nawet nie jest specjalnie zadbana. Ot- model, który przez przypadek jest odpowiedniej marki. Zazwyczaj paskudnie przerobiony. Trzeba jednak przyznać, że Silverado City nadrobiło atrakcjami towarzyszącymi. Sprawni chłopcy z Kapral Car przerobili Cinquecento na żyletki. Dachowali Fordem Ka. Pokręcili bączki w BMW. Bardzo widowiskowe zważywszy na rozmach całego zlotu.

silverado1

To, co mnie najbardziej zaskoczyło, to wcale nie samochody, czy małe ewolucje. To samo miasteczko- Silverado City. Okazało się, że niecałe 50 kilometrów od Bydgoszczy znajduje się całkiem porządne miasteczko westernowe. Takie z rozmachem. Przekraczając bramę Silverado wchodzimy do innego świata. Świata, w którym rządzi dzielny szeryf. Gdzie rabusie każdego dnia bezskutecznie próbują napaść na bank.

silverado2

Przez zupełny przypadek znalazłam miejsce, o którego istnieniu nie miałam pojęcia, a gdzie zdecydowanie warto pojechać. Fantastyczna dbałość o szczegóły i mnóstwo atrakcji. Głównie dla dzieciaków, ale i dorośli pobawią się na strzelnicy lub próbując sił w łucznictwie. Warto polecić przede wszystkim widowiskowe inscenizacje- były wybuchy i ogień! Przyczepić można się tylko do dość podłego jedzenia. Gdyby nie to- byłabym absolutnie oczarowana.

silverado3

Warto przeznaczyć jeden dzień na odwiedziny w Silverado City. Dobra zabawa gwarantowana!

 

blondynkaDwa Mustangi w Bożejewiczkach