Muszę odszczekać – Ferrari jednak rządzi światem

In Cars by blondynkaLeave a Comment

Jeśli zapytasz kogokolwiek o to, jaki samochód jest najlepszy na świecie, bez wątpienia usłyszysz „Ferrari!”. I to zawsze budziło mój bunt. No bo jak to tak? To takie banalne. Phi, Ferrari.. !

Zawsze twierdziłam, że przez tą „banalność” i oczywistość, zwycięstwo Ferrari w tej najważniejszej z kategorii „the best car in the World” jest wynikiem ignorancji. To jak kibicować Brazylii w mistrzostwach świata. Bo jak w zasadzie odpowiedzieć na to pytanie, jeśli od dzieciństwa słyszy się, że Ferrari jest najlepsze, a nie notuje się pojawiających się świetnych propozycji innych marek?

ferrari italia na torze

„Ferrari to najlepszy samochód na świecie”

Powiedzieć, że to banał to mało. To truizm i zawsze wydawało mi się, że ktoś, kto samochodami się trochę interesuje powinien wybrać swój typ – bardziej oryginalny, ciekawszy i (w jego opinii) po prostu lepszy. Ferrari zawsze wydawało mi się taką samochodową wersją kujonki, która pragnie być cool i w ostatniej klasie próbuje pić piwo z niegrzecznymi kolegami. Takie „staram się za bardzo”.

Ja zawsze lubiłam te najbardziej absurdalne samochody. Zbyt mocne, za szybkie, za drogie, niepraktyczne. Takie, dla których nie ma absolutnie żadnego powodu, aby je nabyć. (To po części tłumaczy moje Camaro w garażu). Ferrari zawsze wydawało mi się „za grzeczne”. Takie akuratne, w sam raz. I dlatego mimo, że możliwość zabawy  Italia 458 wydawała się świetnym pomysłem na spędzenie soboty, to gdzieś w duchu odzywał się sceptyczny głos. Co to za zabawa w tak idealnym samochodzie?

ferrari italia

Jednak WOW

Italia wygląda dokładnie tak jak powinna. Niska, szeroka, wściekła. Nie pozostawia złudzeń na temat tego, co kryje pod maską. Wiadomo, że będzie szybko. Będzie bardzo szybko. I wiecie co? Nie jest. Nie jest bardzo szybko. Jest OBŁĘDNIE szybko. Jest tak szybko, że na prostej robi się człowiekowi ciepło, bo niemożliwym jest, żeby takie małe coś, jechało aż tak.

Ferrari Italia jest idealne. I kurde, inaczej idealne  niż sobie to wyobrażałam! Okazuje się, że ta perfekcja sprawia, że samochód jest jeszcze bardziej szalony– a nie nudniejszy, jak zakładałam. Sądziłam, że te wszystkie systemy, elektronika, sprawi tylko, że prowadzenie nie będzie dawało frajdy, nie da się pobawić- a jest zupełnie na odwrót!

Te wszystkie systemy elektroniczne w Lamborghini Gallardo tylko przeszkadzały- nie dawały się uślizgnąć, przenosiły napęd z tyłu na przód, wyprowadzały auto. Dzięki temu jazda była łatwiejsza, ale dawała mniej zabawy. W Ferrari nie dzieje się nic takiego. Przez cały czas czuje się, że to kierowca jest szefem, a nie żadna elektronika. W trybie sportowym systemy bezpieczeństwa załączają się w ostatnim momencie- kiedy już wiadomo, że nie wyprowadzi się samochodu. A osiągnąć ten moment jest diabelnie trudno. Ferrari prowadzi się bajecznie. Jakby odczytywało myśli, co zaraz chcemy zrobić.

ferrari italia

Podskórnie miałam nadzieję, że po spędzeniu dnia w Ferrari będę mogła napisać wszystkim „myliliście się!”. A niestety, muszę odszczekać. Ferrari Italia 458 to najlepszy samochód na świecie. Są ładniejsze, są szybsze, są bardziej szalone. Ale Italia jest po prostu.. idealna. Była budowana z myślą o byciu najlepszą i taka po prostu jest. Nie jest „zbyt”. Nie daje fałszywej nadziei. Po prostu jest jeżdżącą perfekcją.

blondynkaMuszę odszczekać – Ferrari jednak rządzi światem