O tym jak kupiłam heheDustera i co z tego wynikło.

In Cars by blondynkaLeave a Comment

Zaczęło się gdzieś w okolicy października zeszłego roku. Gdzieś po fejsie śmignął mi Hołowczyc prezentujący jakąś rajdową Dacię, coś tam pisali o nowym cyklu rajdów, jakieś cross country, Dacia Duster Cup, w sumie za bardzo nie wiadomo było o co chodzi. Ale był formularz zgłoszeniowy, to wysłałam dla jaj, żeby się dowiedzieć o co chodzi. No i się dowiedziałam..

W sumie temat zapomniany, chociaż co jakiś czas jakiś Duster mi na fejsie wyskoczył. Hehe. Duster. Im częściej widziałam te posty sponsorowane, tym częściej uśmiech politowania pojawiał się na mojej twarzy. No ale pewnego dnia dostałam enigmatycznego maila, który był odpowiedzią na moje zgłoszenie. Duster za stówę, możliwość uczestniczenia w Rajdowym Pucharze Polski Samochodów Terenowych. Wchodzę? Mimo, że w zarówno rajdy terenowe jak i ranga pucharu Polski w tym momencie leżała daleko poza zasięgiem moich zainteresowań – zaintrygowali mnie. Stwierdziłam, że muszę chociaż na własne oczy zobaczyć tego heheDustera, bo to NIE MA PRAWA działać.

No i pojechałam. 4 listopada – dokładnie w moje urodziny – wsadzili mnie do heheDustera i kazali jechać. Przez taką „drogę”, na której zarówno moje Camaro, jak i 206 pięknie by powisiało bujając się rytmicznie. HeheDustera to nie ruszyło. „Zwiększony prześwit, spore koła, tanie chwyty, żeby zrobić wrażenie” – pomyślałam. A potem wjechałam pod górkę ze sporą prędkością. I poleciałam. HeheDuster wyskoczył i poleciał. A potem wylądował – i co najdziwniejsze – NIE ROZPADŁ SIĘ! Zaklęłam cicho z uznaniem i przycisnęłam go mocniej. Zakołysał się, wybił z prawej strony, pobalansował na dwóch kołach.. i znowu wylądował na cztery łapy.  I to był koniec. Ale nie samochodu – to był mój koniec. Wsiąkłam. Wiedziałam, że już nie ma wyjścia – bo od dzisiaj nic nie będzie takie samo. Musimy kupić tego heheDustera!

No i kupiliśmy. A potem odebraliśmy i przetestowaliśmy. A dzisiaj – w dzień przed startem pierwszej rundy RPPST patrzę na mój pachnący świeżością kombinezon i nie mogę się doczekać tej przygody. Wiem, że staję do walki z ludźmi, którzy przejechali terenówkami więcej niż moje 200 kilometrów. Dacia Duster Elf Cup to puchar, gdzie razem z 7 innymi załogami staniemy na starcie w identycznych samochodach przygotowanych przez Overlimit i Hołowczyc Racing. Mieliśmy okazję się poznać i już teraz wiem, że nie będzie łatwo. Mój plan to meta, a i jego realizacja nie będzie kaszką z mleczkiem. Wynik przyjdzie z czasem. Teraz chcę się uczyć kompletnie nowego sposobu jazdy i zaprzyjaźnić z moim heheDusterem. Ja wam mówię, że jeszcze o nas usłyszycie!

 

blondynkaO tym jak kupiłam heheDustera i co z tego wynikło.