Oscarowa kolekcja

In Cars by blondynkaLeave a Comment

Emocje po oscarowej nocy opadły. Wiadomo, kto wygrał, kto przegrał, kto się przewrócił, a kogo wyrzucono z gali. Jak co roku- wzruszenia, łzy, radość i zawody. Kategoria „Najlepsze filmowe auto” nie została wprowadzona nadal, więc jak zwykle- nic nowego.

Samochody grające w filmach zawsze były dla mnie szczególnym obiektem pożądania. Nie dlatego, że są lepsze od innych. Dlatego, że są charakterystyczne. I tak jak zamierzam sobie sprawić różowe Porsche, tak od pewnego czasu chodzi za mną pomysł skompletowania kolekcji najpopularniejszych aut, które mogliśmy zobaczyć na srebrnym ekranie.

Ostatnio taką kolekcję można było oglądać w Pałacu Kultury i Nauki (zdjęcia do obejrzenia na FB). Kolekcja sama w sobie zapowiadała się obiecująco, jednak przyznam, że mnie rozczarowała. Doceniam pracę włożoną w przygotowanie samochodów, jednak nie potrafiłam się oprzeć wrażeniu, że spora część pracy została zrobiona na „odwal się”. Byle było, byle wyglądało (z daleka).

Samochody filmowe to LEGENDY. Nieustraszony, Viper, Zygzak, DeLorean, Eleanor, Batmobil.. Wszystkie one wymagają mnóstwa pracy, aby były doskonałe. Ogromnej ilości czasu i pieniędzy. Nie potrafię się jednak oprzeć wrażeniu, że obcując z tymi samochodami, należy się im perfekcja. Doskonałość. Chciałabym uwierzyć, że Zygzak naprawdę jeździł po Route 66. Nie chcę przekonywać się, że Batmobil ma źle nałożoną szpachlę i ubytki w lakierze..

Nie czepiam się. Kolekcja to kawał dobrej roboty i to, że samochody wyglądają lepiej z daleka niż z bliska będzie przeszkadzało tylko perfekcjonistom. Warto mimo wszystko wybrać się do Muzem Techniki  i zobaczyć samochody na żywo.

A ja ciągle szukam Camaro i Peugeota 406 w dobrym stanie. Ta dwójka jest pierwsza na mojej liście. Póki co, Maleństwo miało swój epizod w Les Gaous i jest moim pierwszym (z wielu, które będą następne) autem filmowym.

blondynkaOscarowa kolekcja