Renault przypomina po co nam samochody

In Cars by blondynkaLeave a Comment

Muszę się przyznać, że tak jak nie lubię bloków reklamowych, tak spoty samochodów uwielbiam. Nie wiem jak to się dzieje, że podczas gdy wszyscy marketingowcy produkują miałkie badziewie o kobietach popełniających samobójstwo z powodu przypalonej bluzki, to ci pracujący z markami motoryzacyjnymi wychodzą poza schematy. A w najgorszym wypadku kręcą coś, czego nie przełączam z obrzydzeniem.

W zasadzie reklama Renault Captur nie wyróżnia się niczym specjalnym, ot- kolejny przyzwoity spot. Pomijając fakt, że muzyka przywodzi na myśl raczej piwo niż samochody, to nic nie przykuwa uwagi. Ale jednak z jakiegoś powodu zapadła mi w pamięć i chodzi po głowie. Wiecie dlaczego? Obejrzyjcie:

I co sądzicie? Niespecjalna, nie? Krótka, urywana, właściwie nie wiadomo co autor miał na myśli. Coś o kartach pamięci, potem o warunkach finansowania.. Ale pomiędzy tymi króciutkimi kadrami znalazłam to, co właściwie najgłębiej oddaje moje podejście do samochodów. Żyj pełnią życia.

Uwielbiam samoloty, ale korzystam z nich tylko wtedy, kiedy bardzo muszę (czyli kiedy mam ocean pomiędzy celem a aktualnym położeniem). Nie dlatego, że się boję, ale dlatego, że mimo iż będę szybciej, wygodniej i nierzadko taniej- odbierają mi to, co najlepsze- drogę. Jest taki truizm, że nie liczy się cel, tylko droga do niego. Kurde, nie lubię prawd objawionych i psychologii rodem z powieści Paulo Coelho, ale.. no trudno się nie zgodzić. Cele są świetne- bez nich nic się nie liczy. Ale droga.. Droga jest tym, na co się cieszę pakując walizki.

Gdybym wybrała samolot ominęłoby mnie mnóstwo spotkań z fantastycznymi ludźmi. Straciłabym okazję do zobaczenia miejsc, o których istnieniu nie miałam pojęcia. Nie trzymałabym w głowie obrazków z krajów i miast, przez które zdarza mi się przejeżdżać.

To taka oklepana prawda, że samochód to wolność. Zazwyczaj myślimy o tym podstawowym poziomie jako uniezależnieniu od komunikacji zbiorowej i rozkładów jazdy. Ale prawdziwą wolność czuje się w trasie– kiedy decydujesz się zostać w tym mieście dłużej, albo jechać dalej. Kiedy zbaczasz z trasy tylko po to, żeby odwiedzić atrakcję po drodze. Kiedy wiesz, że w razie czego twój samochód stanie się dla ciebie schronieniem- prześpisz się w nim i wyruszysz dalej. Wtedy staje się najlepszym przyjacielem.

Renault zdecydowanie nie wypuścił najlepszej reklamy samochodu, jaką kiedykolwiek wyprodukowano. Ale ma ona w sobie to, co najważniejsze- emocje. I przypomina dlaczego tak właściwie dajemy się zamknąć w tych małych blaszanych puszkach. Przypomina mi dlaczego zawsze wożę w bagażniku małą kosmetyczkę i ciuchy na zmianę. Bo mając taką wolność pod stopami- nigdy nie wiesz gdzie skończysz. Bo żyjesz pełnią życia.

 

blondynkaRenault przypomina po co nam samochody