Szownistyczno-feministyczne parkingi

In Style by blondynkaLeave a Comment

Przekraczając zachodnią granicę Polski nie wiedziałam czego się spodziwać. Wiadomo, że dobre drogi, szybkie samochody i bardziej zdyscyplinowani kierowcy. Ale okazało się, że Niemcy to nie tylko (choć przede wszystkim) niekończące się nitki autostrad bez limitu prędkości.

Na kilku parkingach spotkałam się z miejscami postojowymi dla kobiet. Nie to, że z dziećmi, czy w ciąży- po prostu dla kobiet. Blisko wejścia, oświetlone i większe. I sama nie wiem co o tym myśleć. Bo z jednej strony uważam, że kobieta i mężczyzna powinni być traktowani jednakowo. W kwestii prowadzenia samochodu chyba tak naprawdę nie ma różnicy, czy za kółkiem siedzi kobieta czy mężczyzna. I rodzi się we mnie bunt- bo jakże to tak, tak szowinistycznie zagrać miejscami parkingowymi? To tylko o krok od Kinder, Küche, Kirche– więc jak to się ma do roli nowoczesnej kobiety?

Ale z drugiej strony.. Kurczę, dlaczego właściwie nie? W imię czego właściwie rezygnować z tego przywileju? Dlaczego nie pobyć przez tą krótką chwilę rozkapryszoną księżniczką i nie dać się wyręczyć choć przez moment? Tym bardziej jeśli cały parking jest pozastawiany przez samochody, a tu zaraz obok wejścia czekają wolne miejsca.. Żal nie wykorzystać!

Chciałabym tylko wierzyć, że jest to miły gest, ukłon w naszą stronę, a nie kategoryzowanie kobiet za kierownicą jako wymagające specjalnego traktowania..

blondynkaSzownistyczno-feministyczne parkingi